2012-06-25

Konkurs ze Styksem

Na Portalu Kryminalnym można wygrać Trzeci brzeg Styksu. Pytanie jest tylko jedno, niezbyt trudne, a na odpowiedzi organizatorzy zabawy czekają do 4 lipca. 
Szczegóły tutaj:
http://www.portalkryminalny.pl/content/view/3975/87/

2012-06-24

W TVP Warszawa

Dlaczego kina, kim jest komisarz Podbiał, czy Warszawa to dobre miejsce akcji powieści kryminalnej. O tym opowiem, stojąc na tle starych warszawskich kin lub budynków, które wybudowano w ich miejscu. Dziś, w niedzielę o godzinie 18.30 albo po 21.30 (jeszcze nie wiadomo), w TVP Warszawa.

2012-06-21

Pozdrowienia z Londynu

Cyzeluję, powoli dochodzę do półmetka.

Stanisława Berga obudziły jakieś hałasy: stukanie, trzaskanie drzwiami i podniesione głosy domowników. Z początku nie wiedział, gdzie jest. Ten stan trwał kilka dobrych chwil: obce łóżko, nieznane meble (Riepin niedawno całkiem kupił nowe, za namową pani Jaraczewskiej i przy poparciu pani Ostrowskiej). 
Potem przypomniał sobie kilka ostatnich godzin z życia, od spotkania Stanisława Przybyszewskiego, wizytę w restauracji w Parku Helenów, następnie libację w cukierni Konrada, gdzie znaleźli go przyjaciele, po rozmowę w gabinecie Riepina.
Berg podniósł się na łokciu i dalej nasłuchiwał. Hałasy nieco już jednak przycichły. Spojrzał na zegarek. Dochodziła dziewiąta. Po takiej nocy można było się spodziewać, że będzie miał katzenjammer, ale nawet nie bolała go głowa. Czuł się wypoczęty i wyspany. Do tego żołądek nie dokuczał mu, a domagał się pożywienia.
Wstał z łóżka i zaczął się ubierać. Po chwili stwierdził z przerażeniem i zawstydzeniem, że stan jego garderoby pozostawia wiele do życzenia: pantalony były pokryte grudkami błota, podobnie jak buty, granatowa żeglarka wymięta, biała koszula zaś poszarzała, a nawet tu i ówdzie nosząca znak karminowej szminki do ust.

2012-06-20

Siedlisko zła


pisze ederlezi: "(...) Kryminał jako taki przyzwoicie broni się. Przez całą historię trudno domyślić się jednoznacznego zakończenia, które, co za tym idzie, jest dość zaskakujące, ale i logicznie proste. Właściwie nie to zafascynowało mnie w tej powieści tak naprawdę. Według mnie jest to powieści z sentymentem. Sięga on lat 80-tych. Tym sposobem wraz z dramatyczną fabułą czytelnik odbywa spacer po dawnych warszawskich kinach, po których zostały tylko wspomnienia. „Skarpa”, „Relax”,” Moskwa” – cóż o tych miejscach może wiedzieć młode pokolenie wychowywane na coli i popcornie w multipleksie? Autor oprowadza także po takich zaułkach Warszawy, w których mimo otaczającej wokół agresji nowoczesności nic się od lat nie zmieniło. Ci, którzy pamiętają stolicę lat 80-tych i znają Warszawę dzisiejszą, potwierdzili mi, że rzeczywiście są jeszcze takie miejsca…  Tymczasem współczesność jest opisana przez autora jako siedlisko rozlewającego się w każdej dziedzinie zła. Nie znajdziemy w tej powieści zachwytu nad nowoczesną postkomunistyczną Polską. Wręcz przeciwnie, w każdej z ośmiu części autor na każdym kroku krytycznie odnosi się do świata blichtru, nowomowy, nowobogactwa i to na każdej płaszczyźnie. Znajdziemy tu kąśliwe opisy życia celebrytów. Pisarz ironicznie przedstawia sposób dochodzenia do pieniędzy ludzi z kręgów zbliżonych do finansjery (...)". 

Całość na:
http://www.frenzybook.blogspot.com/2012/06/wieczorny-seans-krzysztof-beska.html

2012-06-18

Precyzyjną kreską


Pisze Daniel Koziarski: (...) U Beśki mamy Łódź w ostatniej dekadzie XIX wieku, z bardzo sprawnie odmalowanym tyglem narodowościowo-społecznym. Szybko uwidacznia się, że autor bardzo starannie przygotował się do tej powieści, dbając o wiarygodność przedstawionych realiów; obrazy w książce malowane są staranną, precyzyjną kreską, z dużą dbałością o detale, a nie na zasadzie ogólnikowych machnięć piórem czerpiącym wiedzę z bryków czy wikipedii. Jak to zwykle bywa w kryminałach retro, miasto staje się osobnym bohaterem powieści i to niezależnie od tego, czy wypycha się przed nawias czy posłusznie przyjmuje rolę tła. Na szczęście tutaj zachowano stosowny umiar - czytelnik nie staje się ofiarą autorskiej erudycji i nigdy nie traci z oczu właściwej intrygi. Książka jest również napisana bardzo przekonująco z punktu widzenia językowego i konstrukcji fabuły - Beśka w przemyślany sposób prowadzi narrację, dba o jakość dialogów, dobrze wyprowadza kolejne wątki i nie gubi logicznej perspektywy nawet wtedy, kiedy funduje nam swoistą terapię szokową. Trzeci brzeg Styksu jest bardzo interesujący pod względem zawartości jako kryminał, gdyż autor zdecydowanie wychodzi poza liniowość fabuły na rzecz bogactwa wątków. (...)

całość na:
http://daniel-koziarski.bloog.pl/id,331170516,title,Trzeci-brzeg-Styksu-Krzysztofa-Beski,index.html

2012-06-14

W "Rzeczpospolitej"

O Wieczornym seansie na stronach rp.pl. 
"Prezes dużej korporacji zostaje zastrzelony w czasie spotkania z pracownikami. Zabójca strzelił z tego samego okna, z którego w 1981 roku Chris Niedenthal zrobił swoje słynne zdjęcie "Czas Apokalipsy". Śledztwo prowadzi Konstanty Podbiał, pomaga mu młodszy aspirant Tymon Nowak. Kryminalna historia jest połączona z wnikliwą obserwacją Warszawy i jej mieszkańców. Poznajemy świat biznesu, bezwzględnie obchodzący się z wypalonymi pracownikami, gościmy na planie serialu i przysłuchujemy się o czym rozmawiają w czasie przerwy na papierosa, imprezujemy w hotelu Sobieskim, odwiedzamy squat..."

Można też, i to tylko dzisiaj, wygrać książki. Szczegóły tutaj:
http://www.rp.pl/artykul/515799,890858-Wieczorny-seans---KONKURS.html

2012-06-13

"Lampa" nr 5-6/2012

Recenzja dotyczy Wieczornego seansu, a skan okładki, wydawca i miejsce wydania – Trzeciego brzegu Styksu. Ktoś się po prostu pomylił w redakcji "Lampy", ale dzięki temu mam promocję obu tytułów!

2012-06-12

"Przegląd" nr 24/2012

Było miło, ale zawsze musi być łyżka dziegciu w beczce miodu. No to jest, ale łyżka... gówna. Zwykle nie komentuję recenzji, ale w tym wypadku nie mogę się powstrzymać. Nie dość, że w paru zdaniach zostały potraktowane obie książki, to jeszcze jak. To nic innego jak ostrzeżenie, żeby się przed nimi trzymać z daleka. Krytyka ma swoje prawa, ale w tym wypadku zostały one przekroczone. Porażająca ignorancją i niedouczona autorka notki, bo recenzją tego nazwać nie można, zatrzymała się widać na poziomie komiksu i ma umysł meszki. 

2012-06-11

Łódź końca XIX stulecia


Pisze Katarzyna Krzan: "(...) Krzysztof Beśka odziera miasto Łódź z wystawnej fasady (symbolizują to choćby budowane w pośpiechu zapadające się kamienice) i pokazuje to, co pod spodem, niewidoczne dla zagonionych przechodniów. To tutaj fanaberia jednego z łódzkich „baronów” doprowadziła do jednej z najdziwniejszych zbrodni w historii miasta. Autorowi udało się uchwycić okres schyłku, a zarazem niezwykle ważnych przemian obyczajowo-społecznych w kraju od stulecia pozbawionego własnej państwowości. Oto zubożała szlachta, jeszcze do niedawna klasa próżniacza, zmuszona jest do opuszczania swoich majątków i szukania pracy w mieście. Pisali o tym pisarze okresu pozytywizmu. (...) Bo przecież nie wystarczy umieścić akcję kryminału sto lat temu, należy jeszcze wykonać tytaniczną pracę biblioteczną, przedrzeć się przez dziesiątki pożółkłych gazet, przesiąknąć stylem i językiem epoki, odróżniać kibitki od dorożek, a tużurek od kamizelki. A wszystko po to, by nadać powieści realizmu na wzór Prusa, Reymonta i Orzeszkowej. Myślę, że Krzysztofowi Beśce udało się oddać klimat dawnej Łodzi, stworzył postacie zapadające w pamięć i dobrze rokujące na przyszłość. Szczególnie detektyw Stanisław Berg zasługuje na uznanie ze względu na swoje niezwykłe jak na swoje czasy umiejętności… Wszystko jest tu przemyślane i na swoim miejscu, czyta się znakomicie. (...)"

Całość na:
http://www.strefaautora.pl/1060,lodz-konca-xix-stulecia.html
http://www.granice.pl/recenzja,trzeci-brzeg-styksu,5325

2012-06-08

Konkurs z Beśką

... tak to się oficjalnie nazywa. Wystarczy wejść na stronę
http://www.portalkryminalny.pl/content/view/3942/87/
i odpowiedzieć na jedno łatwe pytanie. Czeka 10 egzemplarzy Wieczornego seansu.

2012-06-05

Portal Kryminalny

Pisze Ewa Wrona w recenzji Łódzkie retro: "Krzysztof Beśka na marginesie swojej powieści porusza problem, który – mimo dystansu czasowego – jest wciąż aktualny: dyskryminacji. Polacy nie lubią Rosjan, Rosjanie nie lubią Polaków, nikt nie lubi Żydów. Tymczasem wśród każdej narodowości są przecież dobrzy i źli ludzie i nie pochodzenie o tym decyduje. Dlatego głównymi pozytywnymi postaciami Trzeciego brzegu Styksu autor uczynił Jewgienija Aleksandrowicza Riepina (Rosjanina), Stanisława Raczyńskiego (Polaka) i Izaaka Kona (Żyda). Warto też podkreślić precyzję, z jaką Beśka maluje obraz dziewiętnastowiecznej Łodzi. Oczywiście nie brak tu tego, czego się spodziewamy, czyli dymiących kominów fabryk i zatłoczonej Piotrkowskiej; ale jest także mała cukiernia czy przytulne mieszkanie – wszystko to drobiazgowo opisane. W tym tkwi przecież urok powieści retro: przenoszą nas w czasy, których sami nie doświadczyliśmy. Jednak, o czym trzeba pamiętać, intryga kryminalna nie schodzi z pierwszego planu. Od powieści Reymonta Trzeci brzeg Styksu odróżnia się właściwie dwiema sprawami: mniejszym epickim rozmachem i obecnością wątków kryminalnych. Obie są oczywiście warunkowane wybranym przez autora gatunkiem. I tu powraca temat poruszony przeze mnie na początku: otóż wydawca nazywa tę powieść thrillerem, ja natomiast skłoniłabym się bardziej ku kryminałowi. (...)"


Całość na:
http://www.portalkryminalny.pl/content/view/3935/35/

2012-06-04

Ornat z krwi

Literatura to nie tylko umiejętność zaczerniarnia kartek papieru, ale również dokonywania skrótów. Wycinania tego, co niepotrzebne, co z kryminału robi podręcznik do filozofii, a z thrillera przewodnik turystyczny. Wiedza to niepoznana dla autorów szwedzkich kryminałów...




Właśnie skończyłem autokorektę pierwszej księgi Ornatu z krwi dla wydawnictwa Insignis Media z Krakowa. Żebym mógł stanąć znów na tle katedry we Fromborku i mieć czyste sumienie.

2012-06-02

W Radiu Łódź

O Trzecim brzegu Styksu będę opowiadał z programie Nowości książkowe na antenie Radia Łódź, czyli w miejscu najbardziej odpowiednim, jeśli chodzi o tę powieść. W niedzielę 3 czerwca o godzinie 12.30. Zapraszam!

2012-06-01

Zwiastun

Kto porywa dzieci bogatych łódzkich fabrykantów? Kto dopuszcza się brutalnych morderstw? Czy labirynt podziemi przemysłowego miasta rzeczywiście istnieje? Czy Łódź to ziemia obiecana, czy ziemia przeklęta? Wreszcie mamy zwiastun Trzeciego brzegu Styksu, gdzie moje gadanie ograniczone jest do minimum. 
Zapraszam na:

http://www.youtube.com/watch?v=5Tei8xNlTsc&feature=youtu.be

2012-05-31

I znów konkurs


Tym razem w serwisie Zbrodnia w Bibliotece, no i nieco łatwiejszy. Można wygrać książkę, szansa dla pięciu osób. 
Szczegóły na stronie: 
http://zbrodniawbibliotece.pl/konkursy/2828,trzecibrzegstyksu-konkurs/

2012-05-30

Konkurs

Na portalu Poltergeist można wygrać Trzeci brzeg Styksu. Wystarczy odpowiedzieć na trzy pytania. Ale nie podpowiadam. 

Szczegóły na:
http://polter.pl/Trzeci-brzeg-Styksu-k339

2012-05-29

Druga część trailera

Dlaczego akurat Łódź, czemu w 1892 roku i co ma z tym wszystkim wspólnego mityczna rzeka Styks? O tym wszystkim w drugiej części trailera promującego Trzeci brzeg Styksu.

Całość tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=f27fus_rRag

2012-05-25

Brudne miasto Łódź


Pisze Anna Kutela: "(...) A tutaj wszystko jest! Są dymiące kominy, jest ulica Piotrkowska, są opaśli fabrykanci i ich równie opasłe żony, są rosyjscy urzędnicy i są żydowskie sklepy, kamienice z brudnymi bramami i żydowskie dzieci bawiące się na ulicach. Jest też cudowny klimat łączący w sobie zepsucie, wielkie pieniądze i wielką biedę jednocześnie oraz tajemnicę, skrywaną gdzieś w podziemnym labiryncie pod miastem. W moim odczuciu to właśnie ten klimat jest największą zaletą Trzeciego brzegu Styksu. Nie wiem, jakie było zamierzenie autora: być może obmyślając intrygę kryminalną chciał, aby miasto było dla niej tylko tłem, dekoracją. Ja jednak, na własny użytek, trochę przesunęłam sobie akcenty i najbardziej wciągnęłam się w śledzenie topografii miasta, którą autor drobiazgowo opisuje. W ogóle jestem pełna uznania dla jego znajomości ówczesnych realiów – podejrzewam, że napisanie powieści poprzedzone zostało wnikliwymi studiami, a to zawsze robi wrażenie. Co do samej intrygi kryminalnej, to ta także jest świetnie skontruowana. (...) Po książkę bez wątpienia warto sięgnąć, tym bardziej polecam tym wszystkim, którzy lubią kryminały w stylu retro oraz epicki rozmach. Ja już czekam na drugi tom serii, który będzie nosił tytuł Pozdrowienia z Londynu."
Całość na:
http://slowoczytane.blogspot.com/2012/05/brudne-miasto-odz-trzeci-brzeg-styksu.html

2012-05-24

Trailer

Zapraszam do obejrzenia trailera Trzeciego brzegu Styksu, w którym sprzedaję nieco szczegółów z kuchni pisarskiej i opowiadam, jak powstawał mój bohater. Szczególne podziękowania dla twórców trailera za kotły i film z dorożkami.

Całość można obejrzeć tutaj:

http://www.youtube.com/watch?v=4umgjGH5qZQ

2012-05-23

Z wielką precyzją i dbałością o szczegóły


Pisze Stayrude: "Trzeci brzeg Styksu Krzysztofa Beśki to pozycja, obok której miłośnicy kryminałów i thrillerów nie powinni przejść obojętnie. Właściwie klasyczna w swojej konstrukcji ma czytelnikowi wiele do zaoferowania. Ciekawie skonstruowana, wielowątkowa fabuła, gdzie porwania dzieci i połączona z nimi fascynacja mitologią łączą się w spójną całość oraz akcja książki, która nie pędzi z zawrotną prędkością, lecz powoli rozwija się, by pod koniec wybuchnąć w prawdziwie niespodziewany sposób – stanowią niezaprzeczalny atut tej książki. Kolejnym nie do podważenia jest umiejscowienie akcji Trzeciego brzegu…. Beśka z wielką precyzją i dbałością o szczegóły barwnie odmalował XIX-wieczną Łódź, ze wszystkimi jej ówczesnymi odgłosami, zapachami i fabrykami, które w stanowiły główny element krajobrazu tego miasta. Autor zbudował bliski rzeczywistości obraz Łodzi, miasta gdzie obok siebie żyją cztery odrębne kultury, wielkie majątki powstają z dnia na dzień i w takim samym tempie upadają. Łodzi pełnej hochsztaplerów, dorobkiewiczów, wybudowanych z przepychem pałaców, fabryk z czerwonej cegły i zła, które czai się niemal na każdym rogu. Jedyne czego mi zabrakło, to nieco bardziej rozbudowane postacie. Żadna z nich nie była na tyle charakterystyczna, żeby mogła zapaść w pamięć lub wywołać jakieś uczucia. Mimo to Trzeci brzeg Styksu to książka, która dała mi wszystko to, czego się po niej spodziewałam. Interesującą fabułę, akcję oraz opis miasta, w którym mieszkam. Polecam!"
Całość na:
http://dozaczytania.blogspot.com/2012/05/krzysztof-beska-trzeci-brzeg-styksu.html

2012-05-22

Dziękuję...


... w imieniu Wydawcy i swoim, tym wszystkim, którzy wpadli wczoraj do Empiku na promocję Wieczornego seansu, mimo obezwładniającego gorąca! Kolegom po piórze, zaprzyjaźnionym dziennikarzom i fotoreporterom, znajomym i nieznajomym oraz grupie wspaniałych, młodych aktorów, a także najbliższym. 


2012-05-18

Źle się dzieje w mieście Łodzi


Pisze Paulina Wasik: "Pod względem fabularnym autor tym bardziej nie rozczarowuje. Gdy atmosfera zagęszcza się, a akcja nabiera tempa, Trzeci brzeg Styksu można śmiało porównać choćby do filmów Guya Ritchiego o Sherlocku Holmesie. Para detektywów w surdutach, zwykle zachowuje się na miarę największych dżentelmenów. Lecz kiedy trzeba, potrafią posługiwać się bronią i własnymi pięściami. Niezwykle ciekawym jest wątek nieśmiało wkraczającej do Polski rewolucji przemysłowej. Z jednej strony Beśka wskazuje na antyindustrialne nastroje zwalnianych z fabryk pracowników. Z drugiej, kreuje postać Żyda wizjonera i wynalazcy, konstruującego rynsztunek na miarę końcówki kolejnego stulecia (swoją drogą, przywołującego na myśl osobę „Q” z cyklu o Jamesie Bondzie). (...) Trzeci brzeg Styksu jest perłą wśród nowości polskiego rynku wydawniczego. Posiada wszystkie elementy, które powieść sensacyjno - kryminalna mieć powinna. Nie tylko dostarcza przyjemności z czytania, ale też pozwala poczuć klimat awanturniczej Łodzi. Z niecierpliwością czekam na kontynuację, Pozdrowienia z Londynu."

Całość na:
http://www.valkiria.net/index.php?type=review&area=1&p=articles&id=16059

2012-05-17

Świetna fotografia XIX-wiecznej Łodzi


Młodzież czyta, młodzież ocenia: "(...) Szczerze – to cała ta intryga kryminalna trochę się tu ślimaczyła i momentami może nużyć, choć nie brakuje tu niespodziewanych zwrotów akcji. Zdecydowanie lepiej autorowi wyszedł obraz miasta Łodzi i jej mieszkańców. Paradoksalnie wątki poboczne okazały się o wiele ciekawsze niż cała zagadka. Warto tu wspomnieć choćby o hrabinie Potulickiej – zlicytowanej szlachciance, czy o Żydzie – Izaaku Konie i jego tajemniczej profesji. Krzysztof Beśka stworzył świetną fotografię XIX-wiecznej Łodzi. Te uliczki, zaułki, dymiące kominy są na wyciągnięcie ręki (...)"
Całość wraz z komentarzami na: 
http://sokrates0313.blogspot.com/2012/05/trzeci-brzeg-styksu-krzysztof-beska.html

Znalazła się!

Jeszcze dwa tygodnie temu na stronach większości księgarni internetowych, przy Wrzawie, moim debiucie powieściowym sprzed ośmiu już lat, stało: produkt niedostępny. A dziś już jest, znalazła się! Widać ktoś zwietrzył w tym interes i przewietrzył magazyny. Szkoda, że ja nie dostanę już za to ani grosza...

2012-05-16

Ostatni rozkaz

Już spotykam się z pytaniami, czy komisarz Podbiał coś jeszcze rozwiąże. Podczas Targów Książki podpisałem umowę na kontynuację Wieczornego seansu. Powieść Ostatni rozkaz,  współczesny kryminał, ale z odniesieniami do powstania warszawskiego, ukaże się w Wydawnictwie MG na początku przyszłego roku.

2012-05-15

Zbrodnia w Bibliotece

Od kilku dni goszczę na portalu Zbrodnia w Bibliotece, który jest jednym z patronów Trzeciego brzegu Styksu. I zachęcam do lektury: (...) Akcję mojej książki umieściłem aż w XIX wieku, kiedy nie było jeszcze Polski, telefony ledwo co zaczęły działać, a do transportu służyły konie. Gdzieś za miedzą mieszkał Wokulski, Połaniecki, Judym, a kobiety olśniewały swą urodą. Emancypantek było mało... No i wreszcie Łodź. To miasto, skąd pochodzi moja rodzina ze strony matki, więc mam prawo do tego poletka. Pierwotnie chciałem napisać współczesny łódzki kryminał, bo to miasto jest wręcz stworzone do tego. Ale zwyciężyła stara Łódź. Może i dobrze, bo porównywali mnie do komisarza Alexa. (...)
Całość na:
http://zbrodniawbibliotece.pl/kronikakryminalna/2789,krzysztofbeskaotrzecimbrzegustyksu/

2012-05-14

Cyniczno-realistycznie


Pisze Agnieszka Lingas-Łoniewska: “Wieczorny seans to pełna akcji, gorzkiego humoru i wyrazistych bohaterów powieść kryminalna, w której zgrabna intryga przeplata się z cyniczno-realistycznymi spostrzeżeniami dotyczącymi współczesnego świata, życia, ludzi, wartości. Ustami głównego bohatera autor wypowiada celne opinie na temat tego, w jakim kierunku zmierza ludzkość. Nie sądzę, aby był to optymistyczny wariant. Fabułę dodatkowo uatrakcyjniają przewijające się postaci, będące prawdziwą wizytówką wielkiego miasta. Poza tym cyklicznie pojawia się pewien policjant, którego rola w zakończeniu sprawy będzie więcej niż kluczowa. Polecam tę powieść z pełną odpowiedzialnością, to świetny kryminał, napisany wciągającym i bardzo dobrym językiem, zawierający kilka gorzkich prawd o życiu, ujmujący świetnie zarysowanymi bohaterami.”

Całość na:
http://www.agnesscorpio.blogspot.com/2012/05/krzysztof-beska-wieczorny-seans.html

I po Targach

Wszystkim znajomym i nieznajomym, którzy odwiedzili mnie na stoiskach Domu Wydawniczegio Rebis oraz Wydawnictwa MG, bardzo dziękuję. Nieznajomi już nie są nieznajomymi, bo przecież mają książki. I wierzę, że się nie zawiodą. Podczas wszystkich dotychczasowych targów od 2004 roku nie podpisałem tylu egzemplarzy co w ciągu tych trzech dni. To pozwala myśleć pozytywnie.

2012-05-11

Z gazetki targowej REBISU

Targi Książki


Zapraszam do Pałacu Kultury i Nauki na III Warszawskie Targi Książki. 

piątek, 11 maja, godz. 15.00 – na stoisku Wydawnictwa REBIS C300 podpisuję książkę Trzeci brzeg Styksu
sobota, 12 maja, godz. 11:00 – na stoisku Wydawnictwa MG A120 podpisuję książkę Wieczorny seans
niedziela, 13 maja, godz. 16:00 – na stoisku Wydawnictwa MG A120 podpisuję książkę Wieczorny seans